Uśmiechnij się ;)

Jasio napisał na tablicy:
“Fczoraj byłem f szkole”.
Pani pyta innego ucznia:
– Czy Twój kolega dobrze napisał to zdanie?
– Jasne, że nie. Przecież wczoraj była niedziela!




Katechetka do dzieci:
– Co robimy kiedy jest post?
– Komentujemy i dajemy lajka!



Pani na lekcji przyrody pyta dzieci jakie mają zwierzęta.
Kasia mówi:
– Ja mam psa
Bartek mówi:
– Ja mam kota
A ty Jasiu co masz? – pyta pani
– Ja mam kurczaka w zamrażalniku.


Na religii:
– Kto widzi i wie wszystko?
Na to Jasiu:
– Moja sąsiadka…



– Czy zdajesz sobie sprawę z tego, ile nas kosztuje twoja nauka?
– Tak, tato. Dlatego staram się uczyć jak najkrócej i jak najmniej.



Po klasówce z matematyki rozmawiają dwaj koledzy:
– Ile zrobiłeś zadań?
– Ani jednego.
– Ja też. Pani znowu powie, że ściągaliśmy od siebie.



– Nie rozumiem, jak jeden człowiek może robić tyle błędów? – dziwi się polonistka, oddając pracę domową uczniowi.
– Wcale nie jeden – odpowiada uczeń – Pomagali mi mama i tata.



Jest lekcja, pani pyta dzieci: Co daje nam krówka?
Dzieci: Mleczko!
Pani: Dobrze. A kurka?
Dzieci: Jajko
Pani: No pięknie! A świnia?
Dzieci: Zadania domowe!



Nauczyciel napisał w dzienniczku uczennicy:
– Pańska córka Zosia jest nieznośną gadułą.
Nazajutrz dziewczynka przyniosła dzienniczek z adnotacją ojca:
– To pestka gdyby pan słyszał jej matkę!



Siedzą dwaj uczniowie:
– Wiesz, czasem ogarnia mnie wielka ochota, żeby się pouczyć.
– I co wtedy robisz?
– Czekam, aż mi przejdzie.



Koniec roku szkolnego. Synek przychodzi ze szkoły.
– Tato, Ty to masz szczęście do pieniędzy.
– Dlaczego?
– Nie musisz kupować książek na przyszły rok – zostaję w tej samej klasie.



Pani zadała dzieciom temat wypracowania – ”Jak wyobrażam sobie pracę dyrektora?”.
Wszystkie dzieci piszą tylko Jaś siedzi bezczynnie założywszy ręce.
– Czemu Jasiu nie piszesz? – pyta się nauczycielka.
– Czekam na sekretarkę…